mamablizniacza

mamablizniacza

środa, 24 lutego 2016

Strażaczka oraz Kosmonautka. Wydawnictwo Poławiacze Pereł.

Co jakiś czas pokazujemy Wam książki Wydawnictwa Poławiacze Pereł. Bardzo nam ich książki odpowiadają i trafiają w nasze gusta. Myślę, że warto się nad nimi zatrzymać, przeglądnąć i wspólnie poczytać a poźniej porozmawiać. Dziś chcemy Wam pokazać dwie książki z serii Pilotka (koniecznie poczytajcie o ideii tej serii tutaj) pod tytułem "Strażaczka" oraz "Kosmonautka". Zbliżone do siebie w swojej tematyce, utrzymane w tej samej estetyce ( w końcu taki jest cel serii aby przedstawić 12 profesji w każdej książce). Dotychczas ukazały się te dwie książki. W marcu ma pojawić się jeszcze "Agentka". W przygotowaniu jest również czwarty tom dopełniający serię Pilotka.
Autor przedstawia w sposób zabawny i zwięzły kwestie dotyczące pracujących mam, które oczywiście przede wszystkim są mamami ale również pełnią bardzo ważne inne funkcje w społeczeństwie. Możemy poczytać nie tylko o mamie strażaczce czy kosmonautce ale również o mamie pastorce czy konduktorce.
Poniżej możecie zobaczyć co kryje się w każdej książce.



















Kosmonautka - Piotr Wawrzeniuk
Strażaczka - Piotr Wawrzeniuk
obie książki ilustrowała Dorota Wojciechowska


Wpis powstał w projekcie Przygody z książką. Tutaj możecie zobaczyć pozostałe blogi biorące udział w projekcie.

9 komentarzy:

  1. bardzo fajne książki - zresztą jak wszystkie które pokazujecie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj oglądałam te książki w bibliotece. Tym razem znalazłam coś ciekawszego, ale na pewno będę chciała do nich wrócić, bo idea bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że można w bibliotece podpatrzeć;)

      Usuń
  3. Ale pieknie wydane. Idea zacna. Zapisuje w kajeciku do kupienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ilustracje nam się podobają bardzo:)

      Usuń
  4. A wiecie, że szykuje się kolejny tom? Agentka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mamy "Strażaczkę" i dla mojego Tuśka gra słów w książce jest jeszcze mało zrozumiała. Idea fajna, mnie jedynie zgrzyta mama reżyserka, ale podobno się już ta nazwa przyjęła :)

    OdpowiedzUsuń